Opowieści Podróżne

zatoka phang nga

Zatoka Phang Nga. Nie tylko wyspa Jamesa Bonda!

spis treści

Zatoka Phang Nga nie znajdowała się w naszym pierwotnym planie podróży po Tajlandii. W zasadzie nasz plan w ogóle nie był określony! I tym razem przekonaliśmy się, że spontaniczne planowanie na bieżąco może odkryć przed nami cudowne miejsca!

Decyzja o kolejnym punkcie naszych workations zapadła na pokładzie samolotu linii VietJet Air dosłownie na kilka minut przed wylotem na Phuket (na które, szczerze powiedziawszy, nie za bardzo mieliśmy ochotę).  Szybki research i znaleźliśmy ciekawie wyglądającą miejscówkę na nocleg. Po mniej więcej 30 sekundach dyskusji podjęliśmy decyzję, że Phang Nga Viewpoint będzie naszą bazą na najbliższe 3 dni. 

Po wylądowaniu i wyjściu z lotniska otoczyła nas gromada wygłodniałych (turystów) taksówkarzy. Twardo przeszliśmy obok nich dziękując za oferowane usługi. Podeszliśmy do kierowcy busa, który za drobną opłatę zgodził się podwieźć nas 4 kilometry dalej, skąd chcieliśmy łapać stopa.

Po dosłownie minucie zatrzymał nam się typowy turystyczny van. Jego kierowca zaproponował nam, że zawiezie nas do Phang Nga za 300 bahtów. Stwierdziliśmy, że 35 zł to niezła cena za 60 kilometrów jazdy. Po godzinie jazdy dotarliśmy na miejsce. 

Nie spodziewaliśmy się, że to będzie jeden z najwspanialszych noclegów w naszym życiu!

Phang Nga Viewpoint – ukryty skarb wśród noclegów

Muszę przyznać, że Phang Nga Viewpoint w zupełności spełnił obietnicę złożoną w swojej nazwie. Z niewielkiego wzniesienia, na którym się znajduje, roztacza się piękny widok obejmujący zatokę Phang Nga, okoliczne lasy deszczowe i pobliskie gospodarstwa.

phang nag viewpoint - autobus
Porzucony autobus rodem z „Into the Wild” w okolicach Phang Nga Viewpoint

Pokoje są urządzone raczej surowo, ale mają wszystko to, czego potrzeba – łóżko, łazienkę z ciepłą wodą, elektryczność i… widok na zagrodę dla koni, które lubią od czasu do czasu podejść pod taras i zerknąć, co słychać w pokoju! Jeśli potrafisz jeździć konno to gospodarz, Lort, z uśmiechem na twarzy pokaże Ci, gdzie jest siodło i cała reszta jeździeckiego osprzętu.

Skoro wspomniałem o gospodarzu, to Lort i jego żona Anita są przemiłymi ludźmi w średnim wieku. Pierwszego dnia zaproponowali nam grilla za 200 bahtów od osoby. W miłej, międzynarodowej kompanii (my, pięcioosobowa rodzina z Izraela, Lort z Anitą i kilkoro ich znajomych) urządziliśmy sobie prawdziwą ucztę. Za 25 zł od osoby mieliśmy tyle żarcia, że to było naprawdę nie do przejedzenia – kurczaki, ośmiornice, krewetki, zupa, whiskey, piwo (alkohol ekstra płatny). No cudnie!

zatoka phang nga - widok z okna

Poprosiliśmy naszego gospodarza o pomoc w zorganizowaniu kilkugodzinnej wycieczki po zatoce Phang Nga. Lort wykonał telefon i nazajutrz o godzinie 12:00 przyjechał po nas kierowca z lokalnej firmy organizującej takie wyprawy. Zapłaciliśmy 1350 bahtów od osoby.

Przejdźmy zatem do opisu samej wycieczki po zatoce Phang Nga.

Zatoka Phang Nga – jednodniowy trip

Ogólne informacje

  • Wycieczka po Ao (zatoce) Phang Nga trwa 4 godziny
  • Obejmuje przepłynięcie malowniczą odnogą zatoki do stacji kajakowej, półgodzinne pływanie kajakiem i podziwianie wapiennych formacji z bliska, wyspę Jamesa Bonda, wizytę w pływającej muzułmańskiej wiosce, oraz podziwianie malowideł skalnych sprzed 2000 lat
  • Trip kosztuje 1350 bahtów od osoby + 300 bahtów za wstęp do parku narodowego

📍 Wypłynięcie z portu

Kierowca przyjechał do Phang Nga Viewpoint punktualnie o godzinie 12:00. Pojechaliśmy do pobliskiego portu Tha Dan i wsiedliśmy na łódź typu longboat. Okazało się, że nasz kierowca – Bancha – jest również “kapitanem” naszej łajby i przewodnikiem. Człowiek wielu talentów!

zatoka phang nga i longboat
Bancha, nasz kapitan i przewodnik, pochodzi z Panyee – pływającej muzułmańskiej wioski

Longboat to taka długa, wąska łódka napędzana dość oldschoolowym silnikiem ze śrubą. Wygląda to dość niepozornie, ale potrafi rozwinąć naprawdę niezłą prędkość!

Pierwszy etap tripa to wypłynięcie z portu jedną z odnóg zatoki Phang Nga. Rozsiądź się wygodnie i obserwuj zmieniający się krajobraz – gęste lasy namorzynowe oraz wyłaniające się, malownicze, strzeliste klify.

📍 Kajak

Pierwszym punktem, do którego dopłyniesz jest stacja kajakowa Panyee. Po wyjściu z łódki musisz wykupić bilet wstępu do parku narodowego Phang Nga (300 bahtów za osobę). Opłata jest obowiązkowa i bez jej uiszczenia nie ma możliwości podpłynięcia kajakiem pod formacje skalne – a o to jest ten creme de la creme tej wyprawy.

kajakiem po zatoce phang nga

Jeśli wyobrażasz sobie, że chwycisz za wiosło i samodzielnie, we własnym tempie będziesz podziwiać te niezwykłe dzieło natury to niestety muszę przerwać Twój piękny sen. To, że płyniesz kajakiem nie oznacza, że będziesz go napędzać swoimi mięśniami. Po prostu wsiadasz lub wsiadacie do kajaka, a z Wami wsiada pan Taj, który będzie Waszym żaglem, sterem i okr… . Dobra, za daleko popłynąłem 😉

Oglądanie wapiennych skał i klifów z perspektywy kajaka jest na pewno ciekawym doświadczeniem. Najpierw przepłyniesz jaskinią-przesmykiem, a następnie wzdłuż interesujących formacji powstałych w wyniku działania wody, wiatru, zwierząt i roślin. Przyjrzyj się uważnie a na pewno dostrzeżesz mnóstwo krabów oraz kilka gatunków dziwnych płazów, których ni cholery nie potrafiłem zidentyfikować.

W skrócie:

  • Przeprawa kajakowa trwa około 30 minut.
  • Koniecznie zakryj głowę bo grzeje niemiłosiernie.
  • Na końcu miło jest dać 20 bahtów napiwku Twojemu “flisakowi”.

📍 Wyspa Jamesa Bonda

Kolejnym, dla niektórych kluczowym, punktem wycieczki po zatoce Phang Nga jest wyspa Jamesa Bonda. Oczywiście, to tylko jej turystyczne określenie, bo tak naprawdę wyspa nazywa się Khao Phing Kan.

wyspa Jamesa bonda

Jak zapewne się domyślasz, wyspa Jamesa Bonda swoje turystyczne otrzymała po tym, jak stała się jedną z lokacji filmu o przygodach 007. Konkretnie chodzi o “Człowieka ze złotym pistoletem” z 1974 roku, kiedy to w rolę agenta MI6 wcielił się Roger Moore.

Czytaliśmy różne opinie o tym miejscu. Niektóre wręcz piały z zachwytu, że to takie piękne miejsce, same achy i ochy. Inne, że jest zadeptana i skomercjalizowana do granic. Prawda, jak często bywa, była gdzieś pomiędzy.

Fakt jest taki, że widok wystającego wprost z morza klifu w kształcie maczugi naprawdę robi wrażenie. No piękne to po prostu jest. Komercjalizację również widać, szczególnie po straganach z pierdołami. W okresie, kiedy my tam byliśmy na samej plaży było łącznie 10 osób. Ale przypominam, że to okres pandemiczny. Jeśli czytasz ten wpis już po pandemii (mam taką nadzieję, że to już koniec!) to zapewne musisz liczyć się ze sporą ilością ludzi.

plaża na wyspie Jamesa Bonda

Na wyspie Jamesa Bonda spędziliśmy około 30 minut. To w zupełności wystarczy, żeby porobić trochę zdjęć i skorzystać z toalety.

Jeżeli Twoja wycieczka nie obejmuje kajaków to zaraz po zacumowaniu do wyspy Jamesa Bonda musisz kupić bilet wstępu do parku narodowego. Cena – 300 bahtów od osoby.

Oczywiście jeśli kupiłeś bilety na przystani kajakowej to nie musisz robić tego drugi raz. Tak dla jasności sprawy.

📍 Koh Panyee – pływająca muzułmańska wioska

Koh Panyee to wioska zamieszkana przez społeczność muzułmańską. Z racji swojej fascynacji islamem bardzo cieszyłem się na samą myśl o zobaczeniu tego osobliwego miejsca. Oto trzeci punkt wycieczki.

Na wyspie na stałe mieszka około 1600 osób z 360 rodzin. Wszyscy są potomkami, bezpośrednio lub pośrednio, człowieka o imieniu Toh Baboo, który wraz ze swoją rodziną zasiedlił Koh Panyee około 200 lat temu.

Toh Baboo i 2 inne rodziny opuściły łodzią swoją ojczyznę w Indonezji w poszukiwaniu nowego miejsca do życia. Przysięgli sobie, że jeśli ktoś z nich wypatrzy miejsce z dużą ilością ryb i dostateczną przestrzenią do życia, wówczas zasygnalizuje to innym poprzez wbicie flagi.

Toh Baboo odkrył Koh Panyee i zgodnie z obietnicą wzniósł flagę na strzelistym klifie. Stąd nazwa wyspy Koh Panyee, która po tajsku oznacza „wyspę flagi”.

Na wyspie zobaczysz setki chat, szałasów, restauracji i domów, które zbudowano na palach wbitych w mieliznę. W wiosce znajduje się szkoła, meczet, ośrodek zdrowia, wiele małych sklepów z pamiątkami i kilka dużych restauracji z widokiem na Morze Andamańskie. Są tam również bungalowy oferujące noclegi. Warto zobaczyć pływające boisko do piłki nożnej, zbudowane przez dzieci z wioski ze starych kawałków drewna i tratw rybackich.

Po dobiciu do brzegu przygotuj się na szturm lokalnych dzieci, które będą próbowały usilnie sprzedać Ci to, co mają pod ręką. Niestety, są to głównie tandetne, plastikowe przedmioty. Żeby nie wyjść na bezdusznych farangów kupiliśmy jedną bransoletkę (która wyglądała jak ręcznie robiona) i parę szarawarów (dość tandetnych).

📍 Malowidła skalne w drodze powrotnej

W drodze powrotnej z pewnością podpłyniecie do otwartej jaskini. Na jej ścianach zobaczysz malowidła, których wiek szacuje się na ponad 2000 lat. Naukowcy przypisują ich autorstwo rybakom, którzy najprawdopodobniej schowali się tam w czasie sztormu.

zatoka phang gna malowidła naskalne

W ogóle w okolicy aż roi się od jaskiń. W jednej z nich niedawno odkryto nowe malowidła nawet 1000 lat starsze od tych, które zobaczysz z łódki! A to zapewne jeszcze nie koniec odkryć.

Po dopłynięciu do portu Bancha w ciągu 10 minut zorganizował nam kierowcę, który zawiózł nas z powrotem do Phang Nga Viewpoint. Sam widocznie miał ważniejsze sprawy na głowie 😉

Zatoka Phang Nga i Wyspa Jamesa Bonda. Co zabrać ze sobą?

Koniecznie weź ze sobą:

  • czapkę, kapelusz lub chustę buff do ochrony przed słońcem
  • krem przeciwsłoneczny
  • gotówkę (minimum 300 bahtów na osobę za wejście do parku narodowego + coś ekstra na picie, przekąskę itp.)
  • paszport (sprawdzają przy zakupie biletu do parku narodowego)
  • naładowany telefon i/lub aparat, bo jest czemu robić zdjęcia!
  • + polecam zabrać ze sobą dłuższe spodnie lub spódnicę, wszak będziesz w muzułmańskiej wiosce. Jeśli chcesz iść w szortach – spoko, nie wyrzucą Cię z wyspy na pożarcie rekinom (o ile tam w ogóle są). To po prostu oznaka szacunku dla innego systemu przekonań. Pozostawiam to Twojemu własnemu sumieniu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *