Opowieści Podróżne

2019-09-04 20.30.39

Kaukaz, wieczna walka

Spis Treści

Wysiedliśmy z rozklekotanej łady, która przez ostatnie 45 minut uparcie parła na najwyższe wzniesienie w okolicy. Z Domu Botanika rozciągał się imponujący widok na surową okolicę. To tu dokładnie 160 lat wcześniej swoją walkę zakończył Imam Szamil, legendarny władca Imamatu Kaukaskiego, dżygita z krwi i kości, który rzucił wyzwanie Carowi.

Zapadła ciemność, bezgłos w górach,

Milczenie groźnie zwiastuje bój,

Ostatni szaniec i nie ma drogi odwrotu,

Gunib w okrążeniu, skazany przez los.

W oblężeniu twierdza, gorzkie koleje wojny,

Ostatni szaniec buntowniczego imama,

Pięciuset miurydów w nim zgubionych,

Na styku gór Czeczenii i Dagestanu.

Gunib, Timur Mucurajew

Ćwierć wieku. Tyle trwał bunt Czeczenów pod przywództwem Imama Szamila przeciwko władzy carskiej Rosji. To dużo czasu. Tak naprawdę do końca nie zdaje sobie sprawy jak bardzo, przecież za niecały miesiąc skończę 26 lat. 

Gazawat, czyli czeczeńska święta wojna narodowowyzwoleńcza, zakończyła się 19 sierpnia 1859 roku. Ostatnim bastionem Szamila był auł Gunib w centralnym Dagestanie, gdzie wraz z 300 miurydami  stawiał opór wojskom dowodzonym przez pułkownika Aleksandra Baratyńskiego. W decyzji o poddaniu się czuć klimat antycznej tragedii. Nie dziwne, że podczas chaosu lat 90. XX wieku stała się kanwą ballad Timura Mucurajewa i Imama Alimsułtanowa. CDN

***

Energiczne walenie do drzwi naszego pokoju. Otwieram i nie jestem zaskoczony widokiem (nie)spodziewanego gościa:

Krasawiec, ja idu w meczeti a patom kak ja wazwraszczajus my jediem w wadopadu.

Haraszo – odparłem. Tak jakby miało to coś zmienić. Islam już zdecydował, że jedziemy nad wodospad i moje zdanie nie miało w tym momencie żadnego znaczenia.

Poznaliśmy się w Groznym. Islam (tak, to imię) jest Tatarem z Kazachstanu. Ma około trzydziestu lat, jest niewysoki ale jakby powiedziała moja babcia „dobrze ubity”. Wiemy, że ma córeczkę i żonę w zaawansowanej ciąży, które zostawił na czas swoich samotnych, męskich kanikułów. Widać, że jest przy kasie ale nie chce zdradzić, czym zajmuje się na co dzień. Najwyraźniej ma swoje powody. Poza tym jest miłośnikiem Red Bulla. Pije co najmniej trzy dziennie i istotnie dodają mu skrzydeł. Ma tyle energii, że gdyby nie to, iż jest bardzo pobożnym muzułmaninem pomyślałbym, że aplikuje sobie trudniej dostępne używki.

Islam jest zszokowany, a zarazem podniecony sposobem, w jaki podróżujemy. Dzień wcześniej rozmawiając z żoną przez WhatsAppa tak wyraził swoje zadziwienie:

-U nich jest plan A, plan B i plan C. Jeśli nie uda im się przespać u kogoś [chodziło o Couchsurfing – przyp. mój] szukają sobie hotelu. Jeśli nie ma w pobliżu hotelu to mają plan C. Plan C to namiot! Rozumiesz? Wiele w życiu widziałem ale takiego numeru to jeszcze nie! I oni jeszcze ni w ząb po rosyjsku nie gadają!

Opowieść jest w trakcie pisania, zapraszam później po więcej…

Mam nadzieję, że mój wpis Ci się spodobał! ☺️

Staram się tworzyć mądry, wartościowy i przydatny content. Wpadnij na mojego Instagrama i poznaj mnie lepiej!

☝️☝️☝️

Inne naskrobane w tym temacie